Jak Google Optimize może Ci pomóc w biznesie

Właściciele internetowych witryn nierzadko zamierzają trochę „stuningować” szereg podstron aby podkręcić swój biznes internetowy, w co wliczają się różne zabiegi. Chodzi chociażby o zmianę treści w ten sposób, by mniej opierała się konwersji, dodanie innych fotografii, zmianę barw, położenia poszczególnych elementów itp… Wszystkie takie działania można opatrzyć wspólną etykietą „optymalizacja”, której celem jest zwiększenie efektywności prowadzonych działań marketingowych i samej witryny. To optymalizacja głównie pod kątem odbioru naszej oferty przez internautę i co za tym idzie, generowania większej ilości leadów i sprzedaży. Cóż, bardzo często jest tak, że twórcy stron kończą na tych zamiarach bo ich wdrożenie okazuje się zbyt trudne, czasochłonne i kosztowne. Poza tym skąd wiedzieć co zmienić, żeby efekty były odczuwalne, skąd wiedzieć czy przestawienie takiego czy innego elementu na stronie przyniesie pozytywne skutki, a nie odwrotnie obniżając sprzedaż. Najczęściej działa to niestety tak, że właściciel strony mówi – chcę zmienić coś na stronie bo już mi się nie podoba, chciałbym żeby było zmienione to, to i to… Pytam wówczas skąd pewność, że te zmiany przyniosą korzyści? Odpowiedź zazwyczaj jest taka: Nie wiem czy przyniosą, ale coś trzeba zmienić. Coś czyli tak naprawdę nie wiadomo co, dlaczego i po co. W takiej sytuacji, z pomocą przychodzi narzędzie Google Optimize, które pozwoli przekształcić wszystkie te chęci w realne działania i co chyba najistotniejsze efekty. Dlaczego jest ono tak pomocne?

Zanim dokona się jakichkolwiek zmian, wypadałoby wcześniej wykonać odpowiedni test (tzw. test A/B). Czym jest test A/B? To nic innego jak porównanie efektywności dwóch wersji danej strony, np. strony głównej sklepu internetowego, strony lądowania, podstrony X czy Y. Taki test robimy po to, by zweryfikować, czy odświeżona wersja jest aby na pewno lepsza od pierwotnej, jeśli tak jest, to starą wersję żegnamy, zostawiamy nową i… robimy kolejne testy, aby mówiąc kolokwialnie wycisnąć ze strony jak najwięcej. Taki test pociąga za sobą konieczność dwóch zasadniczych działań. Pierwszym jest precyzyjna analiza zachowań użytkowników, którzy odwiedzają stronę; pomaga to wykryć te z elementów, które faktycznie domagają się korekty. Drugi czynnik jest pozornie oczywisty, ale nastręczający najwięcej trudności: chodzi o zaangażowanie webmastera. Ściślej, gotowość do poświęcenia wystarczającej ilości czasu i energii, by alternatywna wersja strony w ogóle powstała, a chodzi przecież również o to, by stanowiła ona krok do przodu.

Główny atut Google Optimize

Sprawa rozbija się zresztą nie tylko o zasoby czasowe i energetyczne, ale też… finansowe. Ponadto, nawet w przypadku, gdy firma ma swój własny wewnętrzny dział IT, który mógłby przejąć odpowiedzialność za tę operację… w praniu okazuje się, że przeważnie na jej rezultaty czeka się naprawdę długo. To właśnie z tych powodów Google Optimize i narzędzia jemu podobne są niezastąpione. Sprawia ono, że wszystkie wymienione problemy przechodzą do historii. Co więcej do prowadzenia podstawowych testów podobnie jak w przypadku wielu innych narzędzi giganta nie zapłacimy ani złotówki.

Profity z Google Optimize

Od kiedy Google Optimize weszło na rynek, stało się jasne: od tej pory właściwie każdy z nas będzie mógł bez niczyjej pomocy wykreować nową wersję witryny. Google Optimize niesie ze sobą doprawdy szerokie spektrum możliwości, a zmiana treści, lokalizacji elementów strony czy kolorów, to tylko opcje pierwsze z brzegu. Poza tym, korzystanie z tego narzędzia jest bardzo intuicyjne i wszystko, co możemy z jego pomocą zrobić, czeka na nas w samym interfejsie.

Mało tego – stworzenie zamiennej wersji (bądź nawet paru wersji) konkretnej podstrony, to zaledwie ułamek wszystkich funkcji, które rozpościera przed nami Google Optimize. Wbrew nazwie testu, który interesuje nas najbardziej (test A/B), z tym narzędziem będziemy w stanie przeprowadzić go… od A do Z. Wszystko, co trzeba zrobić, to umieścić na stronie fragment kodu – dokładniej, „kontener”. Voilla! Od tego momentu, Google Optimize zajmie się wyświetlaniem użytkownikom zamiennych wersji strony. W naszym zasięgu leży ustalenie parametrów, którymi Google Optimize będzie się w tym procesie posiłkował. Dlatego też możliwe jest choćby zrobienie testu na małej grupie internautów. Gdy test dobiegnie końca, aplikacja wygeneruje statystyki i to na ich bazie stwierdzimy jasno, która wersja strony odniosła zwycięstwo.

Oczywiście, do dyspozycji mamy różne kryteria, które rozstrzygną o „lepszości” danej wersji. Możemy określić je dokładnie, by test przebiegł pomyślnie. A zatem, możemy ustawić kryteria takie, jak odsłony wybranej podstrony, współczynnik odrzuceń, a także okres trwania sesji. Oprócz tego, Google Optimize daje możliwość pomiaru konwersji, którą rozumiemy jako realizację celu określonego w Google Analytics. Może to być np. wysłanie formularza kontaktowego, złożenie zamówienia w sklepie itp. W zasadzie, to właśnie ta funkcjonalność ma niebagatelne znaczenie, o które niezmiernie trudno byłoby bez inwestycji w inne narzędzia.

Minimalizacja wysiłków

Praca z GO jusc bardzo wygodna i intuicyjna. Po odpowiednim skonfigurowaniu wstępnym tworzymy tzw. nowy eksperyment podając adres strony na której chcemy go przeprowadzić. W kolejnym kroku dodajemy jeden lub kilka wariantów tej strony (możemy jednocześnie testować więcej niż tylko jedną wersję) i w edytorze inline modyfikujemy treści, możemy zmieniać zdjęcia, przestawiać poszczególne elementy, zmieniać kolorystykę, fonty i resztę ostylowania poszczególnych obiektów. Gdy mamy przygotowane warianty uruchamiany eksperyment i czekamy na dane.

google optimize na JZS

Gigant dał nam, jak widać, niezwykle użyteczne narzędzie, które eliminuje konieczność, by testy A/B przechodziły przez tzw. wąskie gardło. Chodzi o znaczne odciążenie zaabsorbowania webmastera. Oczywiście, by test był prawdziwie efektywny, musimy wykonać go w zgodności ze standardami, a co być może jeszcze ważniejsze, najpierw skrupulatnie przeanalizować zachowania użytkowników na witrynie. Gdy tego nie zrobimy, stracimy możliwość określenia, jak dokładnie stworzyć zamienną wersję strony, która z samego założenia ma za zadanie lepsze konwertowanie niż aktualna. Można więc wcześniej wesprzeć się takimi narzędziami jak Hotjar czy darmowymi narzędziami od Yandex Metrica, które pozwolą nam stwierdzić chociażby to które obszary strony przyciągają największa uwagę, bo być może właśnie tam w pierwszej kolejności należałoby coś zmienić, aby to zainteresowanie lepiej wykorzystać.

Google Optimize daje możliwość przetestowania innej wersji strony, dzięki czemu możemy obejść się bez wsparcia programisty. Od wszystkiego dzieli nas parę kliknięć w edytorze; można zmodyfikować tytuł, lokalizację zdjęć oraz galerii, linku… sam test A/B nie wymaga natomiast nawet tak niewielkiej liczby działań. Dzięki Google Optimize, możemy odetchnąć, ponieważ wszystkie interesujące nas opcje (łącznie ze split-testami) stają się dziecinnie łatwe. Możemy podziękować firmie Google, choć fakt, faktem – udostępnienie takiego narzędzia (w dłuższej perspektywie) z pewnością opłaci się również temu gigantowi.

Zachęcam Cię gorąco do tego aby wypróbować to narzędzie. Znajdziecie je pod adresem https://www.google.com/analytics/optimize/

Jestem przekonany, że jeśli zaczniesz z niego korzystać, zaczniesz testować skuteczność swojej strony, to po pewnym czasie okaże się, że jesteś w stanie dużo lepiej zagospodarować i skonwertować ruch na swojej stronie. Jest to niezwykle ważne zwłaszcza jeśli prowadzisz kampanie marketingowe, w które pompujesz swoje pieniądze.

Jak Google Optimize może Ci pomóc w biznesie
5 (100%) głosów: 3

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o