Kontroluj prędkość ładowania się strony

Nie każdy początkujący właściciel strony, a niekiedy nawet doświadczony zdaje sobie sprawę z tego jak duże znaczenie ma to jak szybko strona internetowa ładuje się w przeglądarkach użytkowników. Rozmaite badania na ten temat pokazują, że niekiedy spadek wydajności o sekundę potrafi skutecznie obniżyć poziom konwersji. Warto więc mieć świadomość tego zjawiska i starać się dążyć do tego aby strona ładowała się możliwie najszybciej. Niestety nie zawsze jest to łatwe. Niekiedy gdy rozmawiam o tym z Klientami mówią mi „no to zmieńmy serwer na szybszy i sprawa będzie załatwiona”. Duże uproszczenie i do tego nie koniecznie trafiające w sedno problemu. Po pierwsze to jak strona szybko wczytuje się osobie ją odwiedzającej zależy od wielu czynników, do których oczywiście zaliczamy także wydajność serwera, ale poza tym mamy czynniki z nim bezpośrednio nie związane jak np. sieciowe czy developerskie.
Przeglądając stronę nie jesteśmy w stanie stwierdzić na pierwszy rzut oka, czy to że ładuje się długo wynika ze słabości naszego łącza, problemu z serwerem dostawcy hostingu, problemów po stronie jego dostawców łącz, czy w końcu po stronie samej strony czyli tego jak jest zoptymalizowana i czy przypadkiem nie jest nadmiernie przeładowana. Możemy to zweryfikować korzystając z dodatków do przeglądarek internetowych jak np. Firebug w przeglądarce Firefox, gdzie można prześledzić czasy odpowiedzi serwera, a także poszczególnych elementów strony.

Firebug

Jak widzisz na powyższym zrzucie dane są bardzo szczegółowe i pozwalają na weryfikację wielu problemów. Kłopot jednak polega na tym, że w ten sposób możemy jedynie skontrolować to jak strona zachowuje się w naszej konkretnej przeglądarce. Nie mamy niestety danych, które pozwoliłyby stwierdzić czy w podobny sposób strona zachowuje się u innych użytkowników, możemy jedynie to podejrzewać. Podobny problem dotyczy wielu innych narzędzi także działających on-line ponieważ testy wykonywane w ten sposób są jednorazowe i wykonywane z jednej określonej lokalizacji. Pojawia się więc pytanie czy można monitorować zachowanie się strony w przeglądarkach realnych użytkowników? Można. Weźmy np. najpopularniejszy system statystyk jakim bez wątpienia jest Google Analytics. Jeśli korzystamy z tego narzędzia możemy przejść do sekcji Zachowanie > Szybkość witryny i tu znajdziemy fajne dane na ten temat.

google analytics

Innym narzędziem, które właśnie testuję jest Apptiker. Młody projekt (aktualnie wczesna wersja beta), ale zapowiada się dość interesująco o czym wspomnę za chwilę. Możliwość monitorowania wydajności jest dostępna bezpłatnie, a sposób prezentacji danych dla wielu może być znacznie czytelniejszy od innych podobnych rozwiązań. Nie ma tu przeładowania szczegółami, dostajemy za to konkretną informację o tym jak sprawnie na przestrzeni ostatnich dni strona ładowała się w przeglądarkach osób ją odwiedzających.

Apptiker

To co jest fajne, to to, że dostajemy wprost informację o tym dla jakiej ilości użytkowników strona uruchomiła się w sposób potencjalnie ich satysfakcjonujący, dla ilu był to przedział tolerancji, a ilu mogło poczuć się wręcz poirytowanymi czasem ładowania. Określają to przedziały czasowe dla każdej z tych grup, które co również jest fajne, możemy skalować jeśli uznamy, że w przypadku naszej witryny chcemy zwiększyć lub zmniejszyć tolerancję.

OK mam już określone dane i co teraz. Jeśli widzisz, że potencjalnie sporo użytkowników może być zniecierpliwiona czekaniem na załadowanie się Twojej strony sprawdź gdzie tkwi problem. Jeśli np. w Apptikerze widzisz znaczne opoźnienia po stronie frontendu, jak na poniższym zrzucie, to w zasadzie wiesz, że szukać problemu trzeba w budowie strony.

Apptiker

Być może masz kiepsko zoptymalizowany kod, być może masz przeładowaną skórkę masą skryptów, które w większości nie są do niczego potrzebne. To warto prześledzić i w takiej sytuacji warto wesprzeć się także wspomnianym Firebugiem czy stroną http://www.webpagetest.org i https://developers.google.com/speed/pagespeed/insights/

Jak uruchomić Apptikera

Instalacja jest prosta. Wystarczy zarejestrować się na stronie https://apptiker.com podając oprócz loginu i hasła także domenę naszej strony, którą chcemy badać. Po rejestracji zostaniemy przekierowani na podstronę z kodem JS, który musimy skopiować i wstawić w kodzie naszej strony w sekcji <head>. Robimy to analogocznie jak w przypadku chociażby kodu GoogleAnalytics i jemu podobnych. To co wstawiamy wygląda mniej więcej tak:

apptiker-03

Wklejenie kodu na stronie i jego pierwsze wywołanie spowoduje aktywacje strony dodanej w Apptikerze. Potem możemy aktywować aplikację ‚Czas strony‚. Na ta chwilę jedyną, ale w przyszłości ma się pojawić ich znacznie więcej. Aby włączyć aplikację przechodzimy do sekcji nieaktywnych apek i klikając w ikonkę + aktywujemy ją.

apptiker-04

Wskakuje nam do sekcji apek aktywnych i od tej chwili zaczyna się gromadzenie danych z naszej strony. W zależności od tego jak duży ruch mamy dane pojawią się szybciej lub nieco poźniej.

apptiker-05

Wspomniałem, że Apptiker zapowiada się interesująco więc już śpieszę z wyjaśnieniem. Poza możliwością prześledzenia danych, o których wspomniałem powyżej, Apptiker ma udostępniać w przyszłości także szereg innych narzędzi, które nie tylko będą wspomagały analitykę naszych stron (np. mapy ciepła), ale także będą dodawały do nich konkretne wartości dodatnie np. możliwość zbierania informacji zwrotnych od użytkowników strony. O tym w jakim kierunku bedą rozwijane narzędzia Apptikera będą mieli decydować sami użytkownicy.

Jak widzisz zbadanie wydajności strony nie jest wcale trudne. Korzystając z któregokolwiek z narzędzi osobno lub łącznie możesz sprawdzić, a także śledzić w czasie, to jak strona może być odbierana przez realnych użytkowników. Ludzie buszujący po sieci potwornie nie lubią czekać. Od internetu i jego zasobów oczekują konkretnych informacji podanych szybko i przyjemnie. Jeśli coś trwa zbyt długo po prostu rezygnują, a właściciel strony traci nie zdając sobie najczęściej z tego sprawy.

Kontroluj prędkość ładowania się strony
Oceń artykuł