Piracki Elementor
Krzysztof Wojteczko

Krzysztof Wojteczko

Piracki Elementor – czy warto?

Ostatnia aktualizacja

#ZOSTANWDOMU

Szybki Kurs WordPress

Odbierz Bezpłatnie Kurs WordPress’a
Przez 4 dni, codziennie nowe lekcje wideo plus specjalny bonus!

To że Elementor w wersji PRO jest najszybciej rozwijającym się builderem WordPress dla stron internetowych i sklepów działających na WooCommerce nie muszę chyba specjalnie udowadniać.

Pierwsze wydanie Elementora pojawiło się w połowie 2016 roku, a dziś twórcy świętują przekroczenie 4 milionów instalacji 👏👏

Tak duża popularność zazwyczaj wiąże się jednak także z niepożądanymi konsekwencjami. Jedną z nich jest klasyczne zjawisko piractwa. Nie wiem czy zetknęliście się z tym tematem w kontekście Elementora PRO, ale ja widziałem już wiele stron, które oferowały zakup wersji płatnej Elementora na „świetnych” w warunkach.

WooW

Dlaczego tak się dzieje? Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że WordPress i w zasadzie całe jego środowisko oparte jest na licencji GPL. To licencja wolnego oprogramowania, która gwarantuje swobodę kopiowania, udostępniania i modyfikowania oprogramowania. To główny czynnik torujący drogę tego typu praktykom, których nie brakuje.

Widząc kuszącą ofertę wiele osób dochodzi ostatecznie do wniosku, że skoro można mieć wtyczkę taniej kupując ją poza stroną producenta i jego oficjalnymi kanałami dystrybucji, to dlaczego nie? Trzeba mieć jednak świadomość ryzyka na jakie narażamy siebie i nasz projekt w momencie gdy zdecydujemy się na taki wybór.

Czym ryzykujesz?

Badania przeprowadzone przez Microsoft czy IDC wskazują na to, że decydując się na pirackie oprogramowanie szanse złapania w ten sposób złośliwego oprogramowania szpiegującego, wirusów itp. jest na poziomie około 33%.

Mniej więcej 70 procent ataków ransomware jest kierowanych w małe firmy, a średni okup jakiego żądali włamywacze w 2018 roku wynosił 118 000 dolarów.

Nie trudno więc dojść do wniosku że potencjalne ryzyko osobiste, biznesowe i finansowe nie jest warte zaoszczędzenia kilku dolarów decydując się na piracką wersję wtyczki lub motywu.

Warto też mieć na uwadze przepisy związane z ochroną danych osobowych. Coraz więcej użytkowników korzystających z zasobów sieci jest wrażliwa na tym punkcie. Coraz więcej państw wprowadza kolejne przepisy w tym obszarze, które nie dotyczą tylko gigantów takich jak Google czy Facebook, ale także ciebie małego przedsiębiorcy.

Gdy decydujesz się na korzystanie z pirackiego oprogramowania zwiększasz ryzyko włamań, a w konsekwencji wycieku danych twoich i twoich klientów, co może mieć przykre konsekwencje.

WordPress jest najpopularniejszą platformą do prowadzenia stron internetowych i sklepów na świecie. Z tego systemu korzysta aktualnie już ponad 35% witryn. To olbrzymie ilości, nieporównywalne z jakimkolwiek innym tego typu narzędziem. W konsekwencji jeżeli mowa o liczbach, to szacuje się że rocznie hakowanych jest około 10 000 stron działających na WordPressie. Sporo prawda? Ale pamiętaj, że mamy tu do czynienia z niesamowicie popularnym systemem CMS.

Co jest najczęstszą przyczyną problemów?

Badania wykazały że przyczyny włamań w zdecydowanej większości nie dotyczą samego rdzenia WordPress. Społeczność programistów skupiona wokół tego projektu nieustannie go aktualizuje eliminując wszelkie luki jakie zostały wykryte zgodnie z najnowszymi standardami bezpieczeństwa w sieci. Jeśli więc przestrzegasz podstawowych zasad bezpieczeństwa, Twoja strona działająca na WordPressie jest bezpieczna. Ale…

Miażdżąca większość włamań, to konsekwencja używania nie rozwijanych, nie aktualizowanych lub źle optymalizowanych wtyczek czy motywów. Dlatego tak ważne jest to, abyś umiejętnie dobierał dodatki którymi wzbogacasz funkcjonalność swojej strony lub sklepu internetowego. O tym wszystkim mówię podczas naszych kursów i spotkań, gdzie podpowiadam mechanizmy i dodatkowe środki zabezpieczeń jakie możesz wdrożyć od ręki.

Konta hostingowe dla WordPressa także dysponują mechanizmami monitorującymi najważniejsze aspekty bezpieczeństwa twojej strony lub sklepu. W razie pojawienia się problemu masz taką informację i błyskawicznie możesz zareagować, co wymaga od ciebie jedynie umiejętności posługiwania się myszką. Warto o tym wiedzieć i korzystać.

A co z SEO?

Bezpieczeństwo twojej strony no także realny wpływ na SEO i w konsekwencji na ruch organiczny jaki będzie na niej generowany.

GoDaddy przeprowadziło badanie z którego wynika że 73,4% zaatakowanych stron wykorzystywanych jest do spamerskich kampanii SEO. W wyniku takich kampanii można zaobserwować potężny spadek pozycji w wynikach wyszukiwania, a co za tym idzie ruchu organicznego. Ten spadek może sięgać blisko 80%.

Kompatybilność

Kolejnym problemem jaki mogą generować pirackie wtyczki, to brak kompatybilności z nowymi wersjami WordPressa czy z nowymi wersjami innych wtyczek z jakich korzystasz. Każdy szanujący się deweloper dba o to aby jego rozszerzenie było zawsze kompatybilne z najnowszym WordPresem. Nie inaczej jest w przypadku Elementora i Elementora PRO. Jeżeli zerkniecie chociażby na historię aktualizacji zauważycie, że nowe wersje pojawiają się nader często.

Wsparcie

Kolejny temat to wsparcie. W świecie oprogramowania błędy i rozmaite problemy związane z funkcjonowaniem danego narzędzia, to chleb powszedni. Nie ma znaczenia czy jest to produkt Microsoftu, IBM czy jakiegokolwiek innego mniejszego gracza.

Co zazwyczaj robisz w sytuacji gdy masz problem z oprogramowaniem, np. okazuje się że nie jest kompatybilne z innym narzędziem z którego korzystasz, albo po prostu coś nie działa jak powinno? Możesz napisać do supportu naświetlić problem i jest duża szansa, że wkrótce temat zostanie rozwiązany. Jeśli Twój problem wynika z nieumiejętności pracy z narzędziem z pewnością otrzymasz pomoc i podpowiedź co zrobić żeby zadziałało.

Jeśli jednak korzystasz z oprogramowania pirackiego możesz zapomnieć o jakimkolwiek wsparciu na tym polu. Z problemami musisz radzić sobie na własną rękę.

Blokowanie rozwoju

Większość firm zajmujących się rozwojem dodatków dla WordPressa w swojej strategii biznesowej przyjmuje tak zwany model freemium. Oznacza to że oprogramowanie nad którym pracują ma dwie wersje. Jedna to wersja bezpłatna dostępna zazwyczaj w repozytorium WordPressa, a druga to wersja płatna oferująca więcej możliwości i dostęp do rzeczonego wsparcia. Dokładnie ten sam model wdrożony jest w przypadku Elementora.

Bardzo często jedynym dochodem tych firm jest właśnie komercyjna wersja oferowanego przez nich narzędzia. Pieniądze które dzięki temu zarabiają przeznaczane są na opłacenie programistów, a także na inwestowanie w dalszy rozwój ekosystemu WordPressa.

Jeśli zaczynasz korzystać z pirackiej wersji, skutecznie odcinasz dopływ finansowania projektu. Mówiąc wprost dokładasz swoją cegiełkę do tego, aby dany projekt w pewnym momencie upadł. Jeśli takich cegiełek uzbiera się dużo, to co się wtedy stanie? Narzędzie, które tak sobie cenisz, a które pomaga Ci rozwijać biznes nagle stanie w miejscu. Po prostu nie będzie miało niezbędnego do dalszej egzystencji finansowania. Miej świadomość również tego, że im popularniejsze rozwiązanie tym większe wymagania społeczności użytkowników, a to w prostej linii przekłada się na rosnące koszty utrzymania i rozwoju.

Korzystając z pirackich wersji przykręcasz kurek, ograniczając tym samym dalszy rozkwit narzędzia, a w ekstremalnych sytuacjach całkowicie go zatrzymując.

Możesz zadać sobie proste pytanie. Jaką faktycznie korzyść uzyskałem decydując się na pirata? Zaoszczędziłam kilka dolarów. OK, ale co z tego, skoro teraz tak cenione przez Ciebie i innych narzędzie nie jest w stanie nadążyć za wciąż rosnącymi potrzebami. Czy to realna korzyść?

Podsumowanie

Im popularniejszy dodatek do WordPressa, zwłaszcza do WordPress’a, gdzie popyt jest nieporównywalnie większy w stosunku do innych systemów CMS, tym więcej na rynku “złotych dealów”.

Jeśli dasz się załapać na taką ofertę licz się z tym, że ryzyko potencjalnych problemów znacząco wzrasta. Nigdy tak naprawdę nie wiesz co zostało zaszyte w kodzie takiej wtyczki lub motywu.

Pomijając fakt samego szacunku do pracy programistów, którego w takiej sytuacji ewidentnie zaczyna brakować, pamiętaj, że pozbawiasz się wsparcia, często także aktualizacji i przykładasz rękę do problemów autorów na polu finansowania i dalszego rozwoju wtyczki.

Jeśli zależy Ci na rozwoju Elementora z którego korzystasz, a przymierzasz się do wejścia w wersję PRO po prostu nie kupuj jej na innych stronach poza stroną producenta: Strona Elementora PRO Podziękujesz w ten sposób twórcom za włożoną pracę i przyczynisz się do dalszego rozwoju tego udanego buildera.

Piracki Elementor

PODAJ DALEJ!

Spodobał Ci się ten artykuł?

Zdobądź kompletną wiedzę lub uporządkuj i poszerz ją o wiele cennych umiejętności, które pozwolą Ci zbudować i prowadzić stronę, sklep, co zechcesz. Dołącz do Kursu WordPress 2020 dla początkujących!

Zapraszam Cię także do grona Subskrybentów JZS! Raz w tygodniu otrzymasz powiadomienia o nowych artykułach na temat pracy z WordPressem, sklepem, blogiem i wiele więcej. Pierwszy dowiesz się o webinarach oraz będziesz mógł korzystać ze specjalnych ofert tylko dla Subskrybentów!

Autor

Krzysztof Wojteczko

Krzysztof Wojteczko

Szkoleniowiec, miłośnik nowych technologii, WordPress'a i wszystkiego co ma związek z marketingiem internetowym. Swoją pierwszą stronę stworzył w 1996 roku, a od 2003 roku prowadzi agencje marketingowe i hostingowe.

Może Cię zainteresować także

Twój Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostanio opublikowane

Przewiń do góry

ZACZEKAJ!

oDBIERZ KURS

WordPress Pierwsze Kroki Całkowicie Bezpłatnie!

Prezent antykryzysowy dla Ciebie

Udostępnij na
Skopiuj link