Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on google
Krzysztof Wojteczko

Krzysztof Wojteczko

WordPress lubi jeść

Ostatnia aktualizacja:

Kiedyś już na ten temat pisałem. Nie jest niczym odkrywczym stwierdzenie, że WordPress pochłania znaczną ilość zasobów obliczeniowych maszyny na której działa w zestawieniu z wieloma innymi systemami CMS. Powodem tego stanu rzeczy jest niestety dość przestarzała architektura tego środowiska, która od lat praktycznie się nie zmieniła. To m.in. jeden z kosztów jakie płaci się za popularność tego systemu. Jest ona tak duża, że twórcy boją się zbyt radykalnych zmian co mogłoby spowodować masowy odpływ społeczności. Jest w tym na pewno sporo prawdy, ale z drugiej strony wiecznie ten stan trwać nie może.

Prawdopodobnie za jakiś czas ujrzymy na pokładzie system obsługi templatek z prawdziwego zdarzenia jak chociażby Twig, ale póki co aby móc z tego typu dobrodziejstw korzystać musimy instalować zewnętrzne wtyczki, co jest niestety kolejnym elementem obciążającym system.

No właśnie. Wtyczki, wtyczki, wtyczki… jest ich tak dużo, że nie sposób oprzeć się pokusie eksperymentowania z nimi. Tej pokusie najłatwiej ulegają początkujący użytkownicy WordPress’a (zresztą także innych podobnych rozwiązań), którzy zafascynowani prostotą rozbudowy systemu strony o nowe funkcje zaczynają instalować najróżniejsze dodatki bez względu na to czy maja one uzasadnienie czy nie. Z każdą zainstalowaną wtyczka WordPress zaczyna pochłaniać coraz więcej zasobów. Chce więcej pamięci operacyjnej RAM, chce więcej mocy procesora, bombarduje serwer baz danych coraz to większą ilością zapytań… a to wszystko rośnie wraz ze wzrostem ruchu na naszej stronie.

Jakiś czas temu porównywałem wydajność kilku systemów CMS stworzonych w oparciu o frameworki PHP takie jak Codeigniter, Yii i Laravel. Nie potrzeba było żadnych specjalnych benchmarków do tego aby jednoznacznie stwierdzić, że WordPress przy tych rozwiązaniach zachowuje się jak ociężały żółw. To czuć natychmiast i to bez względu na to na jakim środowisku WordPress działa – testowałem zarówno na zewnętrznym serwerze jak i lokalnie na praktycznie nie obciążonej niczym maszynie.

WordPress to swoisty fenomen. Pomimo swoich technologicznych wad, których mu nie brak popularnością bije wszystko z czym mamy dziś styczność jak chodzi o systemy do zarządzania treścią w sieci. Ja sam pomimo iż mam tego świadomość i mógłbym bez większego problemu odpalić tego bloga na czymś wielokrotnie wydajniejszym i szybszym jak na razie pozostaję z WordPressem po części ze zwykłego lenistwa 🙂 Daje mi on olbrzymią ilość możliwości dzięki czemu mogę zaoszczędzić sporo cennego czasu, co w przypadku zastosowania innych rozwiązań nie byłoby już tak oczywiste. W końcu żółw w wodzie radzi sobie całkiem dobrze 🙂

Do tego stopnia WordPress mnie rozleniwił, że gdy okazało się jakieś 3 miesiące temu, że ten blog generuje zbyt duże wykorzystanie CPU, RAM i produkuje znaczne ilości żądań do serwera baz danych (pomimo stosowania cache) nie zdecydowałem się na zmigrowanie go na coś lżejszego, ale dopłaciłem do mocniejszego konta hostingowego, a WordPress pozostał. Nie twierdzę, że tak należy robić. W tym konkretnym wypadku zdecydowanie rozsądniej byłoby przesiąść się na coś innego nie generując dodatkowych kosztów i prawdopodobnie serwując użytkownikom większy poziom satysfakcji (czytaj szybsze ładowanie się bloga), ale na razie nie planuję nic zmieniać bo pomimo swoich wad z WordPress’em pracuje mi się najwygodniej i cały czas liczę, ze w końcu doczekam się konkretnej aktualizacji jego silnika i myśli o przesiadce nie będą miały żadnych podstaw 🙂 Czas pokaże.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Mam dla Ciebie o wiele więcej. Dołącz do tysięcy Subskrybentów, aby otrzymywać powiadomienia o nowych tekstach na temat pracy ze stroną. Czeka też niespodzianka :)

Oceń artykuł

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on twitter
Udostępnij na Twitterze

UDOSTĘPNIJ TEŻ W INNYCH MIEJSCACH

Share on linkedin
Share on google
Share on whatsapp
Share on reddit
Share on pinterest
Share on print
Share on email

Autor

Krzysztof Wojteczko

Krzysztof Wojteczko

Szkoleniowiec, miłośnik nowych technologii, WordPress'a i wszystkiego co ma związek z marketingiem internetowym. Swoją pierwszą stronę stworzył w 1996 roku.

Może Cię zainteresować także

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Krzysztof WojteczkoMarkusMariusz Recent comment authors

JZS używa wtyczki Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się jak komentarze są przetwarzane.

najnowszy najstarszy oceniany
Markus
Gość
Markus

Ja mam swojego wordpressa na cal.pl – nie mam problemów z tym że zbyt moncno zużywam zasoby – po prostu wziąłem większy przydział mocy serwera 😉 Mam dosyć spory ruch a mnogość wtyczek znacznie ułatwia codzienne zarządzanie/dodawanie treści

Mariusz
Gość
Mariusz

Mam podobny problem. Nie instalowałem specjalnie wielu wtyczek ale ruch na stronie powoduje, że wykorzystuję ma maksa limity konta. Nie mam ochoty ani wiedzy żeby zmienić CMS. Moje pytanie jakie konto wybrałeś dla swojego bloga? Nie chciałbym co chwila zmieniać. I czy robiłeś jeszcze jakieś dodatkowe optymalizacje?